walcze

moja walka z trądzikiem

Wpisy

  • czwartek, 05 marca 2009
    • w temacie twarzy - żadnych zmian

      Zupełnie nie mam o czym pisać. Twarz w stanie opłakanym. Oprócz swobodnie wyskakujących pryszczy skóra coraz starsza i z coraz bardziej widocznymi przebarwieniami i zmarszczkami (tak, tak, 33 lata, starość ;-)

      Na poczatku stycznia przemogłam się i poszłam do dermatologa. Bardzo miła pani dermatolog, nie kłopocząc się zbytnio ogladaniem mojej twarzy, przepisała mi witaminy C, B2 i PP oraz do smarowania Skinoren i Atrederm (do połowy cyklu jako, że poinformowałam o staraniach o potomstwo). Atredermem zdąrzyłam posmarować się tylko raz, bo najpierw zeszła mi skóra i goiła się przez 4 dni, a potem była druga połowa cyklu, a potem okazło się, że jestem w ciąży :-D

      Planowałam przeznaczenie premii rocznej (o ile będzie w obliczu kryzysu) na 5 laserów fraksyjnych, ale teraz bardziej martwię się o ciążę i o to czy uda się ją donosić, niż o twarz. Przyznaję, codziennie rano patrzę w lustro z obrzydzeniem, ale myśl, że projekt dziecko może w końcu zostanie zrealizowany i w jakiejś przyszłości będę mogła wrócić do Roccutane'u działa minimalnie kojąco.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „w temacie twarzy - żadnych zmian”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      ewaes
      Czas publikacji:
      czwartek, 05 marca 2009 16:04