walcze

moja walka z trądzikiem

Wpisy

  • środa, 15 września 2004
  • czwartek, 09 września 2004
  • poniedziałek, 06 września 2004
    • etapy

      Mam trądzik etapowy. W okresie standardowo przewidzianym na trądzik miałam go w strefie T. W czasie problemów z hormonami miałam go na całej twarzy i nie tylko na twarzy. Po leczeniu zaczął schodzić w dół tzn. opuścił czoło, a zaatakował policzki. Po mikrodermabrazji zszedł z policzków na linię żuchwy i obie strony brody. Niewielkie ilości pojawiły się również na szyi.

      Nazwę to trądzik kroczący.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      ewaes
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 06 września 2004 10:59
  • piątek, 03 września 2004
  • czwartek, 02 września 2004
    • pomoc rodzinna

      Moja matka chrzestna (pediatra) poratowała mnie następującą miksturą: hydrocortison, kwas salicylowy, rezorcyna, detreomycyna, kwas azuleinowy i jakiś spirytus (nie mogę rozczytać). Mikstura jest do smarowania.

      Używam od wczoraj, doskonałe pod makijaż, nie piecze, nie ściąga.

      Jakie efekty - zobaczymy za jakiś czas...

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      ewaes
      Czas publikacji:
      czwartek, 02 września 2004 10:15
  • środa, 01 września 2004
    • mikrodermabrazja

      Jakiś czas temu wymyśliłam, że sprawdzę czy może przypadkiem pomoże mi mikrodermabrazja. Dużo naczytałam się w internecie, że pomaga, że zastepuje mechaniczne czyszczenie, że przebarwienia mniejsze, i pory mniejsze, i w ogóle wszystko naj.

      Fakty (w moim przypadku) są następujące:

      1. zrobiłam dwa zabiegi, w odstępie tygodniowym, po 250 zł każdy

      2. specjalny przyrząd (wyglądał jak długopis z kablem) wyrzucał (z pomocą kosmetyczki) pod ciśnieniem na mają skórę kryształki kordunu i jednocześnie zasysał je z powrotem, razem z moim złuszczonym w ten sposób naskórkiem

      3. nie boli, czuje się tylko lekkie ścieranie

      4. po zabiegu skóra jest ściągnięta (kosmetyczka smarowała bardzo tłustym kremem) i lekko zaczerwieniona, następnego dnia jest w kolorze brzoskwini, a po dwóch- trzech dniach wraca do normy

      5. mikrodermabrazja nie zastąpi mechanicznego czyszczenia u kosmetyczki- to co siedziało w skórze, siedziało również po zabiegu, z tym, że zewnętrzne warstwy skóry zostały złuszczone i dzięki temu można było wszystko powyciskać bez żadnych problemów

      6. na blizny i przebarwienia nie pomogło, niestety nie zauważyłam żadnych zmian

      7. za to pomogło na łojotok i rozszerzone pory- łojotok znacznie mniejszy, pory znacznie zwężone.

      Przez te zwężone pory teraz kosmetyczka nie może mnie wyczyścić, bo nic nie wychodzi, takie są wąskie. Polecam po wyleczeniu trądzika. O ile to możliwe.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „mikrodermabrazja”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      ewaes
      Czas publikacji:
      środa, 01 września 2004 10:58