walcze

moja walka z trądzikiem

Wpisy

  • środa, 27 września 2006
  • poniedziałek, 18 września 2006
    • nowa kuracja

      Pani dermatolog zaordynowała nową kurację (albo raczej starą odświeżoną). Mianowicie:

      - raz dziennie wcieramy Acneroxid L, 3 min i zmywamy

      - dwa tygodnie smarowania GlycoA raz dziennie lub silniejsze zabiegi z kwasem glikolowym i potem miesiąc przerwy, żeby się skóra nie przyzwyczajała, potem znowu dwa tygodnie z GlycoA i tak w kółko

      - na zmiany ropne i inne "żyjące" raz dziennie emulsja DalacinT

      Poza tym zero czyszczenia mechanicznego. Dermatolog twierdzi, że żaden lekarz, który jest na bieżąco z nauką nie zaleci czyszczenia mechanicznego. Bo badania wykazują, że w miejscu wyciśniętego pryszcza, w ciągu dosłownie kilku dni powstaje nowy. Obecnie wszystkie działania dermatologów w temacie trądziku to zmniejszanie porów, tak aby się nie zanieczyszczały.

      Zobaczymy.

      Ogólnie skóra lepsza, najwyraźniej hormony już się ustabilizowały.

      O dermabrazji laserowej opinia dermatolog jest następująca: zabieg jest rzadko wykonywany w Polsce, jest mało dobrych specjalistów z doświadczeniem, duże ryzyko powikłań, blizn, niewiadomy wpływ na trądzik (może się zwiększyć). Więc na razie przystopujemy z drastycznymi zabiegami.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „nowa kuracja”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      ewaes
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 18 września 2006 16:03
  • czwartek, 07 września 2006
    • hmmm

      Ciąża zakończyła się w 12tym tygodniu, więc z żalem, ale mogę powrócić do bardziej zaangażowanego leczenia trądziku. Który obecnie jest starszny. I który zaatakował twarz, szyję, dekolt, ramiona, plecy i nawet o zgrozo! brzuch. Totalna załamka, wiadomo, nie tylko z powodu trądziku.

      Cała twarz jest w zaskórnikach zamkniętych. Ropnych, czerwonych, większych, mniejszych pryszczy tez nie brakuje. Praktycznie każdy por jest zatkny. Nie wiem ile czyszczeń potrzebowałabym, że by to usunąć.

      I teraz zagadka. Co z tym robić? Do hormonów nie wrócę, bo planuję kolejną ciążę. Starsznie napaliłam się na dermabrazję laserową. Trądziku to nie wyleczy, oczywiście, ale przynajmniej zaczynałabym leczenie od momentu zero, a nie od momentu 10 lat z trądzikiem, w którym moja skóra znajduje się obecnie. Na twarzy każdy zaskórnik sąsiaduje z dołkiem. Dołki są ogromne, w ilościach nie mniejszych. Pory są ogromne.

      Depresja jest ogromna. Zabrać wszystkie lustra!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      ewaes
      Czas publikacji:
      czwartek, 07 września 2006 15:33