walcze

moja walka z trądzikiem

Wpisy

  • wtorek, 31 października 2006
    • Effaclar

      Dostałam od dermatologa próbki produktów z serii Effaclar firmy La Roche Posay: żel do mycia twarzy, tonik zamykający pory, krem matujący na dzień, krem z kwasami (EffaclarK) i krem na aktywne zmiany do nakładania punktowo (Effaclar A.I.).

      Zrobiłam taka próbę: odstawiłam swoje standardowe żele, toniki i kremy, i przez tydzień planowałam używać tylko Effaclarów. Nie wytrzymałam tygodnia: wszystko razem mocno ściąga i wysusza, tonik jest z alkoholem, więc od razu byłam uprzedzona, krem matujący na dzień nie umywa się do Biodermine (na szczęście już ogólnie dostępnego) i po godzinie skóra totalnie się błyszczy.

      Natomiast żel świetnie się sprawdza przy stosowaniu raz dziennie (rano zmywałam twarz Physigelem, a po pracy po zmyciu makijażu mleczkiem, Effaclarem). Wydaje mi się, że zmywa dokładniej niż Physiogel. Krem A.I. do stosowania punktowo, wyraźnie zmniejsza stany zapalne. Więc żel z pewnością sobie kupię, a krem raczej na razie nie, mam za dużo antybiotyków, żeby jeszcze coś do nich dokładać.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (8) Pokaż komentarze do wpisu „Effaclar”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      ewaes
      Czas publikacji:
      wtorek, 31 października 2006 15:43
    • nowa kuracja

      Zaczęłam serię peelingów kwasem glikolowym, ale po dwóch zabiegach ze stężeniem 35%, zmiany się zaostrzyły więc chwilowo zaniechałam peelingów i leczę aktywne zmiany.

      Na dzień stosuję Dalacin T w emulsji, na noc Duac (clindamycyna i nadtlenek benzoilu w jednym). Skóra lekko przesuszona, więc dopieszczam ją maską z siemienia lnianego, ale ogólnie taka mieszanka pomaga. Zmian jest wyraźnie mniej. Tylko niestety przebarwienia okropne. Przez 2 tygodnie używałam też Mupirox na gronkowca, ale zupełnie nie pomógł. Ta kuracja została zaordynowana przez dermatolg, u której zwykle robiłam tylko peelingi, standardowe leczenie prowadził inny lekarz. Wydaje mi się, że ta pani lepiej sobie radzi, więc zarzuciłam poprzednią kurację i obecnie stosuję się tylko do tej.

      Samopoczucie słabe. Ginekolog przepisał mi tabletki antykoncepcyjne Jeanine i od przyszłego cyklu będę łykać, co na pewno poprawi sytuację.

      Skóra nadal bardzo zanieczyszczona. Aż się prosi o wyczyszczenie u kosmetyczki. Ale słucham pani dermatolog i wykazuję się ogromną cierpliwością. Za kilka tygodni wyjeżdżam na urlop, co może też trochę poprawi stan mojej skóry (nie byłam na urlopie od 1,5 roku).

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „nowa kuracja”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      ewaes
      Czas publikacji:
      wtorek, 31 października 2006 15:27