walcze

moja walka z trądzikiem

trądzikomania

  • wtorek, 28 sierpnia 2012
    • Światło IPL+RF

      Zafundowałam sobie ostatnio (z okazji rzucenia pracy w korporacji) 5 zabiegów naświetlania światłem IPL+RF na przebarwienia potrądzikowe i posłoneczne.

      Powodem zakupu była głównie ciekawość, nie wiedziałam co to takiego to IPL+RF, a że cena była przystępna (5 zabiegów kosztowało 300 zł) pomyślałam, że nawet jeśli nie zadziała, wiele nie stracę, a zyskam pogląd. Pogląd - rzecz bezcenna.

      IPL to pulsujące światło o różnej długości fal, a RF to fale radiowe. Technologia służy do różnych rzeczy, m.in. do depilacji owłosienia, fotoodmładzania, leczenia trądziku, zamykania naczynek, niwelowania przebarwień.

      Zabiegi wykonałam w odstępach co ok. 3 tygodnie.

      Zabieg trwa ok. 15 min. Na początek kosmetyczka zmywa ewentualny makijaż, potem nakłada na twarz bardzo zimny żel, zakrywa oczy i przykłada głowicę emitującą światło. Głowica ma wymiary (na wyczucie, bo miałam zakryte oczy), jakiś 2 cm x 5 cm. Kosmetyczka "strzela" światłem fragment po fragmencie, na całej twarzy. Nawet pomimo zakrycia oczu, widać błysk. Zabieg odczuwałam jako bardzo delikatne ukłucia w momencie "strzału" i rozchodzące się ciepło. Urządzenie ma możliwość regulacji natężenia. Po zwiększeniu natężenia ukłucia są silniejsze.

      Po zabiegu przy niskim natężeniu skóra wygląda zupełnie normalnie. Kiedy poprosiłam o większe natężenie, skóra po była lekko zaczerwieniona i zauważyłam pod oczami mikro ranki (czerwone kropki wielkości główki od szpilki - po kilku dniach zniknęły).

      W trakcie kuracji konieczna jest ochrona wysokim filtrem przeciwsłonecznym. Kosmetyczka za każdym razem nałożyła mi go po zabiegu.

      Ostatni zabieg miałam tydzień temu. Efekt w temacie przebarwień nie jest spektakulary. Ale konieczne jest wyjaśnienie. Zabiegi robiłam w okresie wiosenno-letnim. Czasem słońce było bardzo mocne, a ja zwykle nakładałam krem z filtrem rano (SPFi 50+) i potrafiłam jeżdzić rowerem cały dzień, nie martwiąc się o filtr do końca dnia. Być może przy braku nasłonecznienia efekt byłby lepszy.

      Za to ogromny sukces jest w temacie trądziku! Ach jaki przyjemny efekt uboczny!

      Skóra zdecydowanie mniej się przetłuszcza. Zdecydowanie. Pryszcze (małe wypryski z ropnym czubkiem) są tylko w okolicy jajeczkowania. Łatwe do usunięcia, nawet nie usuwane goją się szybko. Efekt jest na tyle rewelacyjny, że już po trzecim zabiegu zaczęłam wychodzić z domu bez podkładu na twarzy (wcześniej podkład był konieczny nawet na rower). Mężczyzna domowy potwierdza, że widać różnicę :)

      Nie wiem czy efekt się utrzyma - raczej wątpię, dlatego jeśli znowu znajdę ofertę w tej cenie, skorzystam jeszcze raz.

        

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Światło IPL+RF”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      ewaes
      Czas publikacji:
      wtorek, 28 sierpnia 2012 20:33
  • poniedziałek, 01 czerwca 2009
    • mydło i powidło ;-)

      Przyszło mi dzisiaj do głowy, że tytuł bloga jakiś czas temu zdeaktualizował się. Bo przecież ostatnie lata to zdecydowanie walka o rodzicielstwo, a nie o beztrądzikową twarz. Może powinnam podzielić notki na dwie grupy: trądzik i potomstwo. O tym drugim aktualnie mogłabym pisać zdecydowanie więcej i odnoszę wrażenie, że zaniedbuję tego bloga.

      Ze spraw bieżących, z tygodniowego urlopu na słońcu w Tunezji, przywiozłam masakryczne przebarwienia, pomimo wysokiego filtra. Zdecydowałam się na serię peelingów kwasem glikolowym. Aktualnie jestem po dwóch peelingach 35%, planuję jeszcze przynajmniej jeden peeling 50% i chociaż ze dwa 70%. Twarz jest w bardzo dobrym stanie. Na pewno ma na to wpływ antykoncepcja hormonalna, witaminy B2, C i P, które świetnie matują, serum z witaminą C i brak czasu na grzebanie w twarzy. Planowałam zrobić zdjęcia przed rozpoczęciem peelingów, ale jakoś .... zapomniałam ...

      Tak, ewidentnie widać, że trądzik przestał być w moim życiu największym zmartwieniem :-)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (8) Pokaż komentarze do wpisu „mydło i powidło ;-)”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      ewaes
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 01 czerwca 2009 10:45
  • wtorek, 21 kwietnia 2009
  • czwartek, 16 kwietnia 2009
    • Słynny dermatolog z Warszawy podobno czyniący cuda

      Niestety tej ciąży również nie udało się utrzymać, więc postanowiłam coś zrobić z twarzą. Koleżanka dała mi namiar na słynnego dermatologa podobno czyniącego cuda (tak przynajmniej twierdziła z nabożnym zachwytem ;-)

      Słynny dermatolog podobno czyniący cuda przyjmuje dziennie jakieś 40 osób (lista wisiała w poczekalni, więc bezczelnie policzyłam), co oznacza 5-10 min na osobę i niezłą pensję bez podatku.

      Słynny dermatolog zaordynował: zero żelu do mycia twarzy, tylko zwykłe mydło, zero jakichkolwiek kremów nawilżających, przeciwtrądzikowych, matujących, fluidów, podkładów, pudrów w kremie, filtrów przeciwsłonecznych itp. Tylko krem nivea na przesuszone miejsca, płyn na bazie spirytusu i maść do smarowania na bazie antybiotyku na noc. Takie leczenie przez rok powinno wyleczyć mój trądzik. Hmmmm, no jakoś mnie to nie przekonało, bo po co wysuszać twarz mydłem, spirytusem i brakiem kremu i jednocześnie ją natłuszczać niveą? I do tego zero filtów przeciwsłonecznych, a ja mam już obecnie okropne przebarwienia, więc bez filtrów będzie tylko gorzej. Jak widać, nie przekonałam się do terapii, zwłaszcza, że przez 10 min nie usłyszałam dlaczego to ma pomóc. Chyba wrócę do łykania witaminek, co przymajniej nieźle matowało.

      Ogólnie pomysłów brak.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (10) Pokaż komentarze do wpisu „Słynny dermatolog z Warszawy podobno czyniący cuda”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      ewaes
      Czas publikacji:
      czwartek, 16 kwietnia 2009 09:17
  • czwartek, 05 marca 2009
    • w temacie twarzy - żadnych zmian

      Zupełnie nie mam o czym pisać. Twarz w stanie opłakanym. Oprócz swobodnie wyskakujących pryszczy skóra coraz starsza i z coraz bardziej widocznymi przebarwieniami i zmarszczkami (tak, tak, 33 lata, starość ;-)

      Na poczatku stycznia przemogłam się i poszłam do dermatologa. Bardzo miła pani dermatolog, nie kłopocząc się zbytnio ogladaniem mojej twarzy, przepisała mi witaminy C, B2 i PP oraz do smarowania Skinoren i Atrederm (do połowy cyklu jako, że poinformowałam o staraniach o potomstwo). Atredermem zdąrzyłam posmarować się tylko raz, bo najpierw zeszła mi skóra i goiła się przez 4 dni, a potem była druga połowa cyklu, a potem okazło się, że jestem w ciąży :-D

      Planowałam przeznaczenie premii rocznej (o ile będzie w obliczu kryzysu) na 5 laserów fraksyjnych, ale teraz bardziej martwię się o ciążę i o to czy uda się ją donosić, niż o twarz. Przyznaję, codziennie rano patrzę w lustro z obrzydzeniem, ale myśl, że projekt dziecko może w końcu zostanie zrealizowany i w jakiejś przyszłości będę mogła wrócić do Roccutane'u działa minimalnie kojąco.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „w temacie twarzy - żadnych zmian”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      ewaes
      Czas publikacji:
      czwartek, 05 marca 2009 16:04
  • wtorek, 04 listopada 2008
    • cierpliwość i konsekwencja

      Brak mi cierpliwości i konsekwencji w tym co robię dla mojej twarzy. Obiecuję sobie, że będę robić co drugi dzień peeling, nakładać maseczki z glinki, z błota czy z siemienia lnianego, a kończy się tym, że peeling robię raz w tygodniu, a o masce przypominam sobie raz na dwa tygodnie.

      Stan obecny: bardzo dużo zaskórników zamkniętych i otwartych. W miejsce wyciskanych pojawiają się nowe. Mocno rozszerzone pory. Mało zmian ropnych, a jeśli już to zwykle w środku cyklu, bardzo drobne. Znowu zapomniałam na urlopie o filtrze UV i przebarwienia się zwiększyły. Cała jestem w placki. Skóra nie jest już taka młoda i widzę, że nie regeneruje się tak szybko, jak kiedyś. Obiecałam sobie, że trochę o nią zadbam. Zafunduję lepsze kosmetyki i postaram się być bardziej konsekwentna.

      Odkryłam żel oczyszczający do mycia twarzy i tonik zwężający pory z serii Avene Cleanance. Jestem z nich bardzo zadowolona. Żel jest bardzo wydajny. W sumie na 1/3 żelu zużyłam cały tonik.

      Plan na najbliższe tygodnie:

      - na dzień La Roche Posay Effaclar K krem mikrozłuszczający (żeby spróbować pozbyć się zaskórników)

      - do makijażu La Roche Posay Toleriane Teint Make up Fluid (ma filtr SPF 20, więc nie będę już musiała pamiętać o filtrze) 

      - po pracy po zmyciu makijażu La Roche Posay Mela D krem rozjaśniający przebarwienia (mam też serum z witaminą C, więc pewnie będę nakładać na zmianę co drugi dzień) 

      - na noc La Roche Posay Redermic (piszą, że to dla kobiet po 45 roku życia, ale może nie zaszkodzi)

      - na bieżące wypryski La Roche Posay Effaclar A.I. preparat na zmiany zapalne skóry 

      Plan jest taki, żeby raczej nie drażnić twarzy ostrą chemią czy zabiegami, a znormalizować ją trochę. Życzcie mi powodzenia :-) Przyda się, bo ostatnio nie mogę na siebie patrzeć.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „cierpliwość i konsekwencja ”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      ewaes
      Czas publikacji:
      wtorek, 04 listopada 2008 16:39
  • środa, 17 września 2008
    • nadal stabilnie

      Stan mojej twarzy określam jako stabilny. Nadal nie wyskakują bolące pryszcze - wulkany. To co wyskakuje jest małe i łatwo usuwalne. Nadal dużo zaskórników zamkniętych. Stan psychiczny dobry w porywach do bardzo dobrego. Antydepresanty odstawione pół roku temu, nie wpłynęło to na stan trądziku.

      Staram się robić regularne peelingi, okładać się glinkami, błotem z Morza Martwego i siemieniem lnianym. W wolnych chwilach dokształcam się w teorii leczenia trądziku, szukając sposobu na zniszczenie zaskórników zamkniętych lub przynajmniej sprawienie, żeby nie pojawiały się nowe.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (7) Pokaż komentarze do wpisu „nadal stabilnie”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      ewaes
      Czas publikacji:
      środa, 17 września 2008 09:18
    • skóra fotoczuła

      Po ubiegłorocznych zabiegach laserem fraksyjnym, skóra jest bardzo wrażliwa na słońce. Każdy urlop kończy się przebarwieniami pomimo wysokich filtrów. Nie wyglądałoby to wcale tragicznie, bo przebarwienia są właściwie równomierne na całej twarzy, gdyby nie to, że oczodoły, które były omijane laserem są białe. Wyglądam jakbym się opalała w okrągłych okularach :-)

      Zrobiłam jeden yellow peel i jest trochę lepiej, ale oczodoły nadal mocno się odznaczają. Próbowałam zamaskować samoopalaczem i korektorem - bezskutecznie. Różnica w kolorze jest duża. Na szczęście noszę okulary i oprawki trochę odwracają uwagę, więc jakoś to znoszę.

      Dermatolog, która robiła mi yellow peel, zaleca krem na przebarwienia, więc muszę czegoś poszukać.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      ewaes
      Czas publikacji:
      środa, 17 września 2008 09:11
  • piątek, 04 kwietnia 2008
    • ponad trzy miesiące

      Już ponad trzy miesiące nie stosuję antykoncepcji hormonalnej i wygląda na to, że twarz, dekolt, ramiona i plecy po niezbyt przyjemnym wysypie pryszczy jakieś półtora miesiąca temu, obecnie są w bardzo stabilnym stanie.

      Po raz kolejny odkryłam, że mój trądzik podlega jakiejś formie ewolucji. Obecna forma charakteryzuje się często wyskakującymi ropnymi, ale bardzo małymi pryszczami na twarzy (zwłaszcza przed okresem), łatwo usuwalne, szybko się goją; pryszcze typu ogromne, bolące wulkany głęboko pod skórą przestały się pojawiać już od bardzo dawna; mało zaskórników zakmniętych i o dziwo wydaje mi się, że ich liczba nie wzrasta. Ale żeby nie było tak miło, całkiem sporo zaskórników zamkniętych na dekolcie, plecach i ramionach.

      Nadal nie używam kosmetyków aptecznych z wyjątkiem kremu Biodermine. Łykam kwas foliowy, witaminy i minerały z żeńszeniem, wspomniany już Face OK oraz leki antydepresyjne.

      Nie stosuję żadnych preparatów do smarowania z kwasami czy retinoidami. Żadnych specjalnych maści na trądzik. Nic. Robię regularnie peelingi mechaniczne i maseczki różnego typu.

      Oczywiście zastanawiam się co spowodowało stan oceniany przeze mnie jako zadawalający:

      - czy to, że nie poświęcam twarzy zbyt wiele uwagi i nie wyciskam

      - czy to może efekt długoterminowy lasera fraksyjnego

      - czy to, że nie męczę skóry żadnymi zabiegami

      - czy też może fakt, że od pół roku biorę leki antydepresyjne

      - a może po prostu się starzeję (jakby nie patrzył 32 urodziny tuż tuż i już pora, żeby trądzik mnie opuścił).

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „ponad trzy miesiące”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      ewaes
      Czas publikacji:
      piątek, 04 kwietnia 2008 15:31
  • środa, 26 marca 2008
    • Face Okey

      Rozpoczęłam pierwsze opakowanie preparatu Face Okey. Podzielę się opinią za jakiś czas :-)

      Informacje od producenta: Face Okey to suplement diety zawierający opatentowany kompleks białek serwatkowych. W innowacyjny sposób wykorzystuje działanie białek naturalnie występujących w mleku ssaków. Białka te posiadają właściwości
      - Antybakteryjne
      - Przeciwzapalne
      - Antyoskydacyjne
      Skład: 1 tabletka zawiera 100 mg bioaktywnego kompleksu białek serwatkowych

      Ze spraw różnych. Od trzech miesięcy nie stosuję antykoncepcji hormonalnej i o dziwo, nie jest tak źle jak myślalam. Owszem tu i tam (zwłaszcza na dekolcie) coś wyskakuje, ale niezbyt intensywnie. Bardziej widoczne, niż pryszcze, są przebarwienia. Chwilowo maskuję kremem brązującym, ale docelowo muszę coś na to wymyśleć.

      PS. Jeśli ktoś może polecić dobry bloker słoneczny do codziennego stosowania pod makijaż chętnie wypróbuję. Dobry, czyli nie powodujący większego przetłuszczania się skóry, nie zatykający porów, nie sływający razem z makijażem, nie wałkujący się po nałożeniu na krem, nie powodujący wałkowania podkładu i nie dający uczucia maski na twarzy.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (7) Pokaż komentarze do wpisu „Face Okey”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      ewaes
      Czas publikacji:
      środa, 26 marca 2008 11:23